Zanim zaczniesz czytać możesz włączyć to : http://www.youtube.com/watch?v=kaM7U5P9o8g Miłego czytania :)
ROZDZIAŁ 2
Przez dobre 10 minut błąkałam się po hotelu. Nawet znalazłam Filipa flirtującego z jakąś laską. To było żałosne , bo ona nie mówiła w naszym języku i próbował się z nią porozumieć w języku migowym. Było na co patrzeć.
Popatrzyłam jeszcze w stronę baru. Miałam parę euro, więc mogłam sobie chyba pozwolić na shake'a. Poszłam do baru i zamówiłam. Czyli jednak mój angielski nie jest taki zły. Pan z baru mnie zrozumiał. Usiadłam i zaczęłam pić. Przepyszne... Do baru wszedł chłopak w moim wieku. Jego niebieskie oczy przysłaniały blond włosy do ramion. Skórę miał bladą. Czyli jednak ideały istnieją? Nawet nie zdałam sobie sprawy, że się ciągle na niego gapiłam. Dopiero , gdy do mnie podszedł otrzeźwiałam.
- Cześć można? - spytał
Na początku nie wiedziałam czy mówił do mnie.
-Jasne - uśmiechnęłam się
- Jesteś Polką czy po prostu znasz język polski?
-Jestem Polką.
-Super! - zaśmiał się - jak jeżdżę do tych różnych krajów , do tych wielu hoteli to nie ma żadnych Polaków.
-Też tak mam. A tak w ogóle, to w którym mieście mieszkasz?
-Wrocław.
-Serio? Ja też - zrobiłam wielkie oczy i wzięłam łyk truskawkowego milkshake'a.
-Jeszce nigdy mi się nie zdarzyło być za granicą i spotkać kogoś kto mieszka , w tym samym mieście co ja.
Jego uśmiech jest powalający. Myślałam, że mnie zmiecie tak głupio się czułam. Nie wiem czemu. Tak.o.
-A tak poza tym... nazywam się Kamila.
-Miło mi. Ja jestem Aleks.
'Aleks... piękne imię' - zamiast powiedzieć , pomyślałam. Jasne, cała ja. Zganiłam się w myślach.
Popatrzyłam na zegarek. 'O matko zaraz się spóźnię!'
-Przepraszam, ale muszę iść. Spotkamy się jeszcze? - 'mam nadzieję, że nie wyszłam na natręta' pomyślałam
-Jasne. Ten hotel nie jest wielki. Spotkamy się na kolacji.
Zdążyłam tylko posłać mu ostatni uśmiech i pobiegłam do apartamentu.
I właśnie od tej pory wieżę w miłość od pierwszego wejrzenia.
***
Zdaję sobie sprawę, że jeszcze robię błędy ortograficzne, ale i tak dziękuję, że mówicie mi je. W wolnym czasie je poprawię. Dziękuję, że ktoś czyta moje wymysły :)
piątek, 28 czerwca 2013
czwartek, 20 czerwca 2013
Rozdział 1
ROZDZIAŁ 1
-Jesteśmy - powiedział tata
-Gdzie mój pokój?! - krzyknęliśmy z Filipem jednocześnie. Filip to mój brat. O cztery lata starszy. Ja mam 14 on 18 . Często zdarza nam się mówić w tym samym momencie. Wtedy jak zwykle ja wysyłam do niego mordercze spojrzenie, a on uśmiecha się i czochra mnie po włosach. Nie znoszę tego!
-Wy macie pokój razem - mama pokazała ręką drzwi . Widać , że była zmęczona podróżą.
Cały apartament był dość fajny. Ściany beżowe , jasne meble i wielki obraz na środku saloniku. Przedstawia on kobiety głaszczące jaszczurki. Spoko... Kuchnia nie powalała urodą , ale czego się spodziewać? To nie hotel 6-gwiazdkowy. A łazienka... piękna! Wanna... i nic do szczęścia mi nie brakuje. Oczywiście jest też prysznic , ale to nie zmienia faktu, że wolę wannę. Niestety, tu moja radość się psuje. Mam dzielić nie tylko sypialnię z bratem , ale także.. łazienkę! Na samą myśl ciarki mnie przeszły. Jeden oddech. Drugi oddech. Uspokoiłam się. Mieszkam już z nim 14 lat. Wytrzymam i 2 tygodnie.
-Mamo idę się rozejrzeć po hotelu! - krzyknęłam
-A skończyłaś się rozpakowywać? - powiedziała
-A nie mogę potem? - skrzywiłam się . Nienawidzę się rozpakowywać. Wolę trzymać rzeczy w walizce.
-Nie nie możesz. Masz zrobić to teraz , a potem możesz iść się z bratem porozglądać.
'Jak to z bratem?! Czy on ma mi towarzyszyć na każdym kroku?!' Westchnęłam cicho i weszłam do mojej sypialni. Znaczy.. mojej i mojego brata.
-Im szybciej się rozpakujesz tym szybciej pójdziemy - powiedział
-Okej, okej...
Miałam dla siebie 4 pułki i 3 wieszaki. Wystarczyło. Jakimś cudem. Rodzice myślą, że zabrałam ze sobą kupę ciuchów. A mama to co? Sama zapakowała z 4 pary butów! Ja tylko 2 pary... Ze świętym oburzeniem poszłam rozpakować rzeczy do łazienki.
-Skończyłaś? Jak coś to możemy iść. - Filip stanął przed drzwiami łazienki.
-Dobra już koniec. A rodzice? Może wszyscy będziecie za mną łazić? Już sobie wyobrażam... normalnie jak prezydent...
-Nie grymaś już tak! Sam chciałem wyjechać z kumplami , ale starzy nie pozwolili. Chociaż raz popatrz przez różowe okulary i daj święty spokój!
-Umówimy się tak : Udajemy , że idziemy razem, a tak naprawdę jak wyjdziemy to rozejdziemy się w dwie różne strony i spotkamy się o umówionej godzinie?
-Niech ci będzie.
Wyszliśmy z naszego pokoju.
-To co dzieci idziecie się rozejrzeć?
-Tak tato.. postaramy się wrócić szybko.
-Dobrze. To tym czasem ja z mamą spróbujemy otworzyć ten cholerny sejf! - krzyknął próbując go otworzyć.
Tylko przewróciłam oczami i wyszliśmy.
-To, o której? - pyta Filip
-Około 12:10
-Ok jest teraz 11:30 zdążymy.
-Pff... ok to za 40 minut!
Każdy poszedł w swoją stronę czyli Filip na plażę, by poszukać lasek, a ja do baru.
Początki Przeznaczenia - dajmy mu rozwinąć skrzydła
Witam!
Jestem jeszcze młoda mimo to postanowiłam pisać. Od dawna marzy mi się napisanie książki. Próbowałam wiele razy, ale mi się nie udawało. Ostatnio naszło mnie natchnienie. Już wiedziałam co i jak , opisałam postacie. Powiedziałam sobie 'czemu nie? Napiszę. Jak się nie uda świat się nie zawali!' Cóż... tytuł będzie taki : Przeznaczenie , a oto opis :
Kamila jedzie ze swoim starszym o 4 lata bratem i rodzicami na wakacje do Grecji. Na początku układa się świetnie. Przez pierwsze dwa dni. W hotelu dziewczyna poznaje Aleksa. Chłopaka, w którym od razu się zakochuje. Jako pierwszy zauważa to jej brat. Czy Kamili i Aleksowi się uda?
Od razu chciałam podziękować tym co to czytają za waszą cierpliwość dla kogoś takiego jak ja : ) Mam nadzieję , że się będzie podobało. Liczę na same pozytywne komentarze!
Jestem jeszcze młoda mimo to postanowiłam pisać. Od dawna marzy mi się napisanie książki. Próbowałam wiele razy, ale mi się nie udawało. Ostatnio naszło mnie natchnienie. Już wiedziałam co i jak , opisałam postacie. Powiedziałam sobie 'czemu nie? Napiszę. Jak się nie uda świat się nie zawali!' Cóż... tytuł będzie taki : Przeznaczenie , a oto opis :
Kamila jedzie ze swoim starszym o 4 lata bratem i rodzicami na wakacje do Grecji. Na początku układa się świetnie. Przez pierwsze dwa dni. W hotelu dziewczyna poznaje Aleksa. Chłopaka, w którym od razu się zakochuje. Jako pierwszy zauważa to jej brat. Czy Kamili i Aleksowi się uda?
Od razu chciałam podziękować tym co to czytają za waszą cierpliwość dla kogoś takiego jak ja : ) Mam nadzieję , że się będzie podobało. Liczę na same pozytywne komentarze!
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)