ROZDZIAŁ 1
-Jesteśmy - powiedział tata
-Gdzie mój pokój?! - krzyknęliśmy z Filipem jednocześnie. Filip to mój brat. O cztery lata starszy. Ja mam 14 on 18 . Często zdarza nam się mówić w tym samym momencie. Wtedy jak zwykle ja wysyłam do niego mordercze spojrzenie, a on uśmiecha się i czochra mnie po włosach. Nie znoszę tego!
-Wy macie pokój razem - mama pokazała ręką drzwi . Widać , że była zmęczona podróżą.
Cały apartament był dość fajny. Ściany beżowe , jasne meble i wielki obraz na środku saloniku. Przedstawia on kobiety głaszczące jaszczurki. Spoko... Kuchnia nie powalała urodą , ale czego się spodziewać? To nie hotel 6-gwiazdkowy. A łazienka... piękna! Wanna... i nic do szczęścia mi nie brakuje. Oczywiście jest też prysznic , ale to nie zmienia faktu, że wolę wannę. Niestety, tu moja radość się psuje. Mam dzielić nie tylko sypialnię z bratem , ale także.. łazienkę! Na samą myśl ciarki mnie przeszły. Jeden oddech. Drugi oddech. Uspokoiłam się. Mieszkam już z nim 14 lat. Wytrzymam i 2 tygodnie.
-Mamo idę się rozejrzeć po hotelu! - krzyknęłam
-A skończyłaś się rozpakowywać? - powiedziała
-A nie mogę potem? - skrzywiłam się . Nienawidzę się rozpakowywać. Wolę trzymać rzeczy w walizce.
-Nie nie możesz. Masz zrobić to teraz , a potem możesz iść się z bratem porozglądać.
'Jak to z bratem?! Czy on ma mi towarzyszyć na każdym kroku?!' Westchnęłam cicho i weszłam do mojej sypialni. Znaczy.. mojej i mojego brata.
-Im szybciej się rozpakujesz tym szybciej pójdziemy - powiedział
-Okej, okej...
Miałam dla siebie 4 pułki i 3 wieszaki. Wystarczyło. Jakimś cudem. Rodzice myślą, że zabrałam ze sobą kupę ciuchów. A mama to co? Sama zapakowała z 4 pary butów! Ja tylko 2 pary... Ze świętym oburzeniem poszłam rozpakować rzeczy do łazienki.
-Skończyłaś? Jak coś to możemy iść. - Filip stanął przed drzwiami łazienki.
-Dobra już koniec. A rodzice? Może wszyscy będziecie za mną łazić? Już sobie wyobrażam... normalnie jak prezydent...
-Nie grymaś już tak! Sam chciałem wyjechać z kumplami , ale starzy nie pozwolili. Chociaż raz popatrz przez różowe okulary i daj święty spokój!
-Umówimy się tak : Udajemy , że idziemy razem, a tak naprawdę jak wyjdziemy to rozejdziemy się w dwie różne strony i spotkamy się o umówionej godzinie?
-Niech ci będzie.
Wyszliśmy z naszego pokoju.
-To co dzieci idziecie się rozejrzeć?
-Tak tato.. postaramy się wrócić szybko.
-Dobrze. To tym czasem ja z mamą spróbujemy otworzyć ten cholerny sejf! - krzyknął próbując go otworzyć.
Tylko przewróciłam oczami i wyszliśmy.
-To, o której? - pyta Filip
-Około 12:10
-Ok jest teraz 11:30 zdążymy.
-Pff... ok to za 40 minut!
Każdy poszedł w swoją stronę czyli Filip na plażę, by poszukać lasek, a ja do baru.
półka przez "ó " i przed "czyli " stawiamy przecinek . ale to tylko takie tam uwagi ortograficzne . Tak jest w porządku . Mam nadzieję , że jakoś fajnie to rozwiniesz :)
OdpowiedzUsuńA ile masz lat ? Ja 15 ( to ta sama dziewczyna co wcześniej ;))
Usuńmam 13 lat :D
UsuńOoo .. to nie ma takiej dużej różnicy :) .Miłe zaskoczenie , choć myślałam , że bd starsza ode mnie. Fajnie , że się realizujesz , spełniasz swoje marzenia . Ja nigdy nie mam na nic odwagi , dlatego gratuluję ci 2 razy mocniej niż inni ;).
Usuń