piątek, 28 czerwca 2013

Rozdział 2

                       Zanim zaczniesz czytać możesz włączyć to : http://www.youtube.com/watch?v=kaM7U5P9o8g Miłego czytania :)
                            ROZDZIAŁ 2
Przez dobre 10 minut błąkałam się po hotelu. Nawet znalazłam Filipa flirtującego z jakąś laską. To było żałosne , bo ona nie mówiła w naszym języku i próbował się z nią porozumieć w języku migowym. Było na co patrzeć.
Popatrzyłam jeszcze w stronę baru. Miałam parę euro, więc mogłam sobie chyba pozwolić na shake'a. Poszłam do baru i zamówiłam. Czyli jednak mój angielski nie jest taki zły. Pan z baru mnie zrozumiał. Usiadłam i zaczęłam pić. Przepyszne... Do baru wszedł chłopak w moim wieku. Jego niebieskie oczy przysłaniały blond włosy do ramion. Skórę miał bladą. Czyli jednak ideały istnieją? Nawet nie zdałam sobie sprawy, że się ciągle na niego gapiłam. Dopiero ,  gdy do mnie podszedł otrzeźwiałam.
- Cześć można? - spytał
Na początku nie wiedziałam czy mówił do mnie.
-Jasne - uśmiechnęłam się
- Jesteś Polką czy po prostu znasz język polski?
-Jestem Polką.
-Super! - zaśmiał się - jak jeżdżę do tych różnych krajów , do tych wielu hoteli to nie ma żadnych Polaków.
-Też tak mam. A tak w ogóle, to w którym mieście mieszkasz?
-Wrocław.
-Serio? Ja też - zrobiłam wielkie oczy i wzięłam łyk truskawkowego milkshake'a.
-Jeszce nigdy mi się nie zdarzyło być za granicą i spotkać kogoś kto mieszka , w tym samym mieście co ja.
Jego uśmiech jest powalający. Myślałam, że mnie zmiecie tak głupio się czułam. Nie wiem czemu. Tak.o.
-A tak poza tym... nazywam się Kamila.
-Miło mi. Ja jestem Aleks.
'Aleks... piękne imię' - zamiast powiedzieć , pomyślałam. Jasne, cała ja. Zganiłam się w myślach.
Popatrzyłam na zegarek. 'O matko zaraz się spóźnię!'
-Przepraszam, ale muszę iść. Spotkamy się jeszcze? - 'mam nadzieję, że nie wyszłam na natręta' pomyślałam
-Jasne. Ten hotel nie jest wielki. Spotkamy się na kolacji.
Zdążyłam tylko posłać mu ostatni uśmiech i pobiegłam do apartamentu.
I właśnie od tej pory wieżę w miłość od pierwszego wejrzenia.
 ***
Zdaję sobie sprawę, że jeszcze robię błędy ortograficzne, ale i tak dziękuję, że mówicie mi je. W wolnym czasie je poprawię. Dziękuję, że ktoś czyta moje wymysły :)

3 komentarze:

  1. Teraz też wynalazłam błąd . ;) Wiem , uczepiłam się jak rzep psiego ogona , ale cóż - tak już mam ;) . A więc wracając do błędu - piszemy " wierzę " , bo odmienia się na " wiara". No chyba , że chodziło ci o wieżę taką przy zamku , ale wtedy to zdanie byłoby pozbawione sensu ... :) (i tak , to znów ta dziewczyna co wcześniej :D )

    OdpowiedzUsuń
  2. bardzo ciekawe niespodziwałam się po tobi eże tak ciekawie piszesz!

    OdpowiedzUsuń